A może nad morze

W domu nudą powiewa.. człowiekowi dworu się zachciało. Ileż można siedzieć, jeść i gapić się w durne programy, których i tak nie oglądam.

– Niki.. robimy wypad..

Niestety starsze dzieci miały inne „ważne” sprawy. Wycieczka z mamunią i babunią nie jest ich marzeniem.

Czapeczka.. szaliczek i jedziemy..

 

01

I kilka fotek.. zza kulis.. 😀

– Mój pseckol.

– Mama pacs, jestem bandziol.

– Zimno ci?

– Nie.. nie.

– Ej.. nie rób takiej miny do kamery..

– Dominik!.. Weź na chwilę tu popatrz.. Proszę.. P-R-O-S-Z-Ę..

– Dominik !!! Kotku !!! Ech..

– Obraziłeś się?

– Tak.

– No zaraz znajdziemy pizzerię.. choć.. na pewno jest dalej.

– Chcem telas.

– Tutaj nie ma.. Jest obok.

– Nie idem. Chcem tutaj.

– No to siadaj i zamawiaj.. na pewno ktoś usłyszy..