Helenka

Pomiędzy kalendarzami urodziła się mała Helenka. Byłam tak nieprzytomna, że nie pamiętam czy miała 6, 7 czy 8 dni. No nie pamiętam. W sumie to mało ważne.. była malutka.. cichutka i fantastyczna.

To dla niej nad ranem szyłam strój elfika, żeby pasował do małego gniazdka. Wyszło idealnie.  Sesja w domowym zaciszu.. Czas leciał tak szybko, że zanim się obejrzałam aparat wskazywał ISO 3200.

 

Helenko.. widzimy się w sierpniu.. kiedy to całą rodzinę wyciągnę za uszy w plener.. 😀 Wszystko wam opowiem przy kawie.. Buziki.. „Ciocia Kalolka”.