Laura – cudowny czort

Ta sesja była wyjątkowa. Kiedy wiele miesięcy temu poznałam Laurę to było spokojne dzieciątko, które grzecznie siedziało w koszyczkach.

Niestety życie wszystko zmienia. Ludzie dorastają, doświadczenie robi swoje i z cudownego dziecka powstaje REWELACYJNA !!!! FANTASTYCZNA !!! CZORCICA.

Jak ja uwielbiam takie dzieci. Człowiek tak stoi i stoi.. patrzy i patrzy, i nadziwić się nie może, ile energii jest w takim ciałku. Mogłabym tak siedzieć i patrzeć na te wszystkie małe psotki.

Sama mam życiowego świra i wydawało mi się, że w życiu drugiej takiej istoty nie spotkam. A tu proszę.. sama do mnie przyszła.. z piękną mamusią… i rozwaliła studio na kawałki.

P.S. Laura.. następna sesja w plenerze.. Ciotka weźmie jakieś Geriawity, dopalacze, naje się cukru i może nadąży za tobą. 😀 hehe Powinnam już dzisiaj skoczyć sobie na bieżnię..

P.S. II  Tak.. wiem.. nie widać tego na zdjęciach.. Po prostu chciałam aby rodzice choć na fotkach mieli spokojne dziecko.