Mini plener Paulinka 14 lat

Coś ostatnio w moim życiu pojawiają się Pauliny.  Nawet opowiadałam mamie Paulinki, że mój mały Dominik chodzi i w kółko powtarza: PALUŁINA, PALUŁINA.. Cały dom ma z tego radochę, bo maluch nie potrafi tego dobrze wymawiać.

Sesja była w dość słoneczny dzień, także trzeba było się nieco pochować w cień. Nie jest to łatwe, tym bardziej, że godziny popołudniowe powodują, że słońce jest nisko i jak już przedrze się między budynkami to daje takiego świetlnego lasera, że aż oczy bolą. Ale dzięki temu zrobiliśmy kilka zdjęć pod  słońce, które bardzo fajnie wyszły.

Zapraszam do zobaczenia kilku zdjęć tej cudownej, przecudownej małej kobietki, które oczarowała mnie swoimi oczami.. Zresztą.. cała jest bajeczna.. 🙂