Ninka 8 dni

Na Ninkę czekałam i czekałam.. od 3? miesiąca „brzucha”. I miała to być kruszyna.. drobniutka, malutka..

Kiedy przyszła na sesję.. w 8 dniu życia.. no.. bo noworodki to sobie tak same przychodzą do mnie.. hahahaa.. No.. To jak przyszła.. i Ania odwinęła Ją z tych wszystkich cudnych ubranek..

moim oczom ukazał się dorodny, przepiękny NIEMOWLACZEK.

– E no.. Ania.. to miał być noworodek..

– Ta dam.. Oto  Ona.. Ninka..

– Może i duża.. ale CUDOWNA !!!!!!!

Ale na tym koniec zachwytów… Nikt.. Nikt do tej pory nie przetrzymał mnie w studio 5,5 godzin. (mówię o dzieciach)..

Nie.. Ona nie będzie spała, bo nie.. Czemu? Bo nie..  Bo sobie rządzi.. od 8 !!!!! dnia życia..

Aniu.. Gratuluję cudownej córeczki.. naprawdę wspaniałej.. i życzę wiele cierpliwości.. bo coś czuję.. że to będzie mały zadzior.. 😀