Plenerowa Amelka

Zawsze kiedy ją spotykam ujmuje mnie jej słodziutki głosik z lekką chrypką i słowa: Ciooocia. Tuli się do mnie nawet na mieście, co sprawia, że w pewien sposób czuję się przez nią wyróżniona. Pracuje z nią od lat i dzięki temu dane mi jest patrzeć jak cudownie rozwija się jej sztuka pozowania. Ma dopiero 6 lat, a posiada ruchy i mimikę profesjonalnej modelki. Prawdę mówiąc, jak nie stanie, co nie zrobi.. wychodzi genialnie.  Często myślę.. kurka.. no Ania Rubik. Druga Ania. I jedyne o czym marzę jeśli chodzi o mój zawód, żeby mnie kiedyś zaprosiła na swój pokaz, przytuliła się do mnie i powiedziała: Ciooocia. Amelko. Żeby Ci się w życiu wszystko udało o czym zapragniesz. A jeśli trafisz do grona modelek, jestem pewna, że będzie o tobie głośno.

P.S. Sesja miała wyglądać inaczej. Byłyśmy pewne, że 7 września o 11:00 będzie pochmurno, nie będzie na plaży ludzi i będziemy mieć cały krajobraz dla siebie. Niestety. Z nieba lał się żar. Zero chmurki. Miałyśmy dla siebie 7 metrów plaży i to patrząc na wprost morza, pełno chodzących starszych, pulchnych pań w obcisłych strojach kąpielowych, kilka grup zielonej szkoły i jakąś imprezę nad morzem z masą ludzi. Za diabła nie dało się zrobić zdjęć wzdłuż morza. Trudno. Ciotka i Amelka poradzą sobie wszędzie.