Przytulnie

Monika i Andrzej wpadli do mnie do studia na sesję ciążową. Było to naprawdę przyjemne doświadczenie. Ponieważ byli tacy mili i otwarci, tak fajnie nam się rozmawiało,  postanowiłam przekonać ich do tego, że sesja w domu to dużo lepszy pomysł. I całe szczęście, że mi się udało, bo wydaje mi się, że wiele by stracili. Dom to takie NASZE miejsce. Tam czujemy się bezpiecznie. Zdjęcia w studio nie oddają tych emocji, bo jest to tylko studio.

Zapraszam do zobaczenia kilku zdjęć naprawdę fantastycznych ludzi, których poznałam dzięki fotografii.