Ach co to był za ślub

To był naprawdę udany ślub. Pierwszy raz w życiu miałam niedosyt i dosłownie chciałam zostać dłużej. Wszystko było fantastyczne.

Para Młoda: bardzo sympatyczna, opiekuńcza, troskliwa.. No super.
Kamerzysta: miły facet, który idealnie ze mną współpracował.
Zespół: do dzisiaj nie zapomnę ich rokowego brzmienia. A jacy jajcarze. Humor typowo w moim guście.  http://www.makoband.pl/
Pogoda: lepszej nie mogłam sobie wymarzyć.
Miejsce: Petrico – Karlino. Idealne miejsce na wesele.

Jedyne czego mi brakowało to posiedzenia tam dłużej, ponieważ sesja trwała jedynie 3 godziny. A szkoda.