Rodzicu nie bój się kurtki na sesji

…czyli plenery wiosenne.

Z plenerami to jest tak: każdy chce, każdy chce latem kiedy ciepło, każdy chce w sukienkach i krótkich spodenkach.. każdy chce zdjęcia w kilku stylizacjach, wielu miejscach.

Ciężko o pogodę, o czas na długi plener, na szukanie ubrań. Koniec końców do sesji dochodzi bardzo rzadko.. lata mijają.. a wspólnych fotek jak nie było tak nie ma.

Dlatego postanowiłam podzielić się z wami kilkoma przemyśleniami.

  1. Najlepszy czas na zdjęcia to wcale nie lato. Rok temu albo mieliśmy 50 stopni żaru, albo ulewy, które np. zalały mi studio. Ponieważ słońce dosłownie wali gorącem lekarze zalecają aby w godzinach 12-17 zostać z dziećmi w domu. Małe dzieci umordowane upałem nie mają za bardzo ochoty na popołudniowe zdjęcia. Część z nich o 20 idzie spać, kiedy właśnie przychodzi najlepsza pora na fotki. Pozostają nam godziny poranne, kiedy to tata jest w pracy i niestety na zdjęciach być nie może.
  2. Wiosna, jesień… myśleliście o tych porach roku? Deszczowo, zimno, ciemno o 21:00.  Kiedy wiosną rzucam hasło plener nie do końca wiadomo jak się umówić. Bo termin zaklepany, a tu deszcz z nieba, wieje jak diabli i tych liści na drzewie jakoś mało.
  3. Ale jeśli uda mi się namówić kogoś na takie zdjęcia to pojawia się problem ubrań. No bo w kurtkach.. swetrach.. bo nie ma gdzie się przebrać w coś innego… a latem.. to wiatr we włosach.. ciepło.. sukienki… a potem pytania.. czy w okularach przeciwsłonecznych możemy robić zdjęcia, bo tak razi i .. zretuszuje Pani mężowi ten pot, bo cieknie z niego, ale jest fajnie ciepło.. lalalala..  I te dziesiątki przebrań.. miejscówek.. bo tu.. bo tam.. bo ta sukienka.. ta.. tamta.. I w rzeczywistości nie mam jak się skupić na dziecku, na chwili, na uchwyceniu relacji między wami, (chyba, że: No Stefan, weź go przebieraj, bo widzisz, że ja się maluję, wszystko tylko ja..ja..ja.. Rusz się.).
  4. Miejscówki?? „A pojedziemy na plażę, do lasu, na łąki, w góry.. nad jezioro.. Pewnie. Ja stara zniosę wszystko tylko przy łące dziecko powie DOŚĆ i ani zdjęć nie będzie.. ani tych gór, dolin.. i czegoś tam jeszcze.. Ja mogę tak jeździć i jeździć.. bo jestem wprawiona i mam fioła w głowie.. Pytanie czy wy dacie radę??? Bo Wasze dziecko na 1000% NIE. Tego jestem pewna, bo tych sesji przez 16 lat trochę narobiłam.

Co w takim razie proponuję..

  1. Ubranie – skupcie się na jednej spójnej stylizacji plenerowej, którą możecie urozmaicić kolorowymi dodatkami. Nie będzie tego przebierania, latania, zniecierpliwienia dzieci.
  2. Miejscówka – polecam jedno ciekawe miejsce, albo jeden odcinek od punktu A do punktu B – odległość maksymalnie 10 km gdzie jest kilka szybkich miejsc na fajne ujęcia. Tylko dzięki temu nie zmęczycie się jazdą samochodem, a skupicie na zabawie i zdjęciach.
  3. Pora roku – omijajcie gorąco i bezpośredni deszcz. Nawet w słoneczny dzień, kiedy żar nie leje się z nieba, jestem w stanie zrobić fajne zdjęcia w MOICH  KONKRETNYCH  MIEJSCÓWKACH, gdzie tego słońca nie ma. Zdjęcia po deszczu wychodzą bosko, jeśli macie kalosze. Złota godzina to gwarancja udanej sesji. Wiosną i jesienią jest to mniej więcej 18:30 – 19:50. Latem jest to dużo później.
  4. Umawianie się na sesję – pomyślałam, że nie ma innego wyjścia jak stworzenie bazy klientów chętnych na takie zdjęcia, do których będę dzwoniła jeśli tylko widzę, że pogoda jest ciekawa. Najlepiej jeśli podacie mi przedział 2 tygodni, kiedy macie czas na sesję. Ubrania sesyjne dla całej rodzinki przygotujecie w jednym miejscu w szafie. 2 godziny przed sesją rzucę wam cynka sms’em, że pogoda jest idealna. Jeśli macie czas to robimy, jak nie to zadzwonię jutro albo pojutrze.  Tylko tak jesteśmy w stanie przechytrzyć nasz klimat.
  5. Osoby zainteresowane plenerami rodzinnymi – szybkimi – proszę o wiadomość na deber@deber.pl . Potrzebuję takich danych: Imię i nazwisko, miejscowość, ilość osób w rodzinie i wiek dzieci, klimat w jakim chcecie mieć zrobione zdjęcia, termin zdjęć (przedział 2 tygodni), numer telefonu.

 

Poniżej możecie zobaczyć 30 minutową sesję między 19:25 a 19:55 – pod koniec kwietnia tego roku.